Logowanie 100%

Masz już dosyć wiadomości o wirusie, pandemii czy liczenia dni, od kiedy siedzisz w domu?.
Czy może jako przedsiębiorca lub pracownik zacząłeś już odczuwać skutki kryzysu?.

Jeśli odpowiedź brzmi TAK, lepiej nie czytaj – ten wpis jest tylko dla tych o mocnych nerwach – wpis jest wielowątkowy i powstał ze strumienia nieuporządkowanych myśli, wniosków, teorii i jest najdłuższym, jaki popełniłem w historii Internetu.

Celem tego tekstu, nie jest w tej chwili szerzenie paniki czy sianie strachu, a jedynie podzielenie się moim subiektywnym punktem widzenia na dzisiejszą sytuację i to, czego w mojej opinii możemy spodziewać się w kolejnych miesiącach. Ostatnie kilka dni spędziłem na zbieraniu i odsiewaniu informacji z Polski i ze Świata, chciałbym powiedzieć/napisać, że mam tylko dobre wiadomości, jednak to byłby zwykły bulls%&$t.

 

Jesteśmy w oku cyklonu, który dopiero nabiera siły, jednak jest spora szansa, że przeżyjemy, a na starość będziemy opowiadać naszym wnukom, że to była najbardziej nieziemska jazda bez trzymanki. A o naszych czasach będą pisać w książkach od historii, powstaną chwalebne pieśni a ci, którzy przeżyją, zyskają miano bohaterów narodowych – może tak być.

Aby utrzymać ten post w pozytywnym tonie, na sam koniec chciałby pokazać Ci nad jakimi pomysłami i rozwiązaniami, pracujemy od jakiegoś czasu wraz z niesamowitymi ludźmi jakich mam dookoła, aby choć w naszym najbliższym otoczeniu stworzyć COŚ, co będzie pomocne i przydatne w punkcie zwrotnym, w jakim stoimy niemal wszyscy – ale to na koniec.

A więc od początku – Świat się zatrzymał, od kilku tygodni wszyscy zmagamy się z Covid 19 – wirusem, który w tym samym stopniu atakuje nasze ciała, jak i umysły. Konsekwencji zdrowotnych i zagrożenia śmiercią chyba nie trzeba nikomu przedstawiać, jednak mam wrażenie, że nie wszyscy zdają sobie sprawę, jakie spustoszenie owa pandemia sieje w naszych sercach i głowach. A pierwsza rzecz, o jaką powinniśmy zadbać to spokój i równowaga.

Gdy spojrzymy na sytuację wielowymiarowo, zauważymy, że lęk, powoduje gorsze straty niż sam wirus. Niezależnie od tego, czy powstał od niedogotowanego nietoperza, czy od celowych działań któregoś z rządów, aby wyniszczyć gospodarczego nieprzyjaciela i wywołać globalny kryzys, dbając o interesy garstki wybranych. Dziś fakty mówią jedno Covid 19 jest realnym zagrożeniem, jednak statystyki są bezlitosne, dalej umiera więcej osób z powodu depresji, samobójstw, raka czy nawet śmierci na skutek leczenia farmakologicznego.

Mimo, że Chiny poradziły sobie już z najgorszym, również dzięki metodom, które byłyby niedopuszczalne w kraju takim jak Polska. Zastanawia mnie fakt, dlaczego jest tak duża rozbieżność między statystykami dotyczącymi osób, które pożegnały się z tym światem podawanymi w chińskiej telewizji, a statystykami największej sieci komórkowej, które mówią o ilości nie, odpowiadających abonamentów.

Fala rozlała się na cały świat, atakując w tej chwili najbardziej Europę i Stany. Bardzo się cieszę, gdy widzę jak potrafimy się zjednoczyć i działać wspólnie w kierunku wspólnego dobra. Podoba mi się nasza mobilizacja i odpowiedzialność, z jaką większość podchodzi do sytuacji, zostając w domach, wspierając potrzebujących czy tych, którzy nie potrafią odnaleźć się w nowej rzeczywistość. Nasi dziadkowie ginęli na polu walki za naszą wolność i życie, my mamy zadanie zostać w domu i siedzieć z dupą na kanapie, chyba tyle potrafimy zrobić, aby uratować życie sobie i bliskim, co?.

A z drugiej strony przeraża brak fantazji i rozsądku tych, którzy mają “koronaferie” i jakby nigdy nic, dalej żyją traktując to, jak zwykłe rozwolnienie. Gdy widzę starsze osoby, gromadzące się w grupach, aby pogadać o zagrożeniu, albo dzieciaki puszczone w samopas na podwórko, mam wtedy ochotę włączyć włoskie czy hiszpańskie media i posadzić delikwentów przed telewizorem. A jak już przy tym temacie, gdy słyszę od ludzi, jak mówią mi, że wszystko wiedzą, bo przecież oglądają wiadomości – Mówię: naprawdę?!?!.

Do tej pory nie mieliśmy do czynienia z taką sytuacją. Miewaliśmy kryzysy, epidemie, spowolnienia gospodarcze. Ale pierwszy raz mamy taką kumulację. Gospodarka światowa przeżyła coś, co zostało porównane, tu posłużę się cytatem “rozpędzona do 150 km przywaliła w ścianę, my przeżyliśmy wypadając z auta i biegamy po polu, jeszcze nie wiedząc co się stało”. Słabo to wygląda szczególnie, że najciekawsze jeszcze przed nami.

Rynki światowe zanurkowały jak nigdy do tej pory, pobijając spadki z 2008, największe spółki S&P500 zanotowały spadki na poziomie 30-40% w ciągu miesiąca. Polska GPW wg opinii wielu analityków jeszcze nie zakończyła swojej jazdy w dół. Ropa naftowa spadła w 1 weekend o 30% ku uciesze wszystkich tankujących. Jednak konflikt między największymi petromocarstwami nie wydaje się mieć końca, a to może przynieść jeszcze więcej nieciekawych informacji nie tylko dla transportu i logistyki.

Fed nadał nowe tempo drukowania pieniędzy, jednego dnia podejmując decyzję o dostarczeniu 700 bilionów dolarów i obniżeniu stóp procentowych do 0, aby kilka dni później ogłosić nielimitowany dodruk zielonego papieru toaletowego. Spuszczając tym samym banksterów z ostatniego kawałka smyczy. A szef banku rezerw federalnych zapytany skąd się bierze ta cała kasa, powiedział wprost “wpisujemy do exela i jest”.

Za ich przykładem idzie większość banków centralnych na świecie, drukując niewyobrażalne ilości pieniędzy. Banki dostaną masę kasy na udzielanie kolejnych kredytów, abyśmy mogli kupować jeszcze więcej samochodów, domów i zwiększyć i tak rozdmuchaną konsumpcję. Wszystko pięknie, bo zalew gotówki uratuje przed zapaścią i bankructwem, a z drugiej jest to świetnym sposobem na skok na kasę tych, którzy mają jakiekolwiek oszczędności i sprawia, że twoje 2/3 % na lokacie czy 8 -9% na turbo inwestycji przestaje mieć jakikolwiek sens.

NBP ogłosiło plan działań, polegający na dalszym zadłużaniu się państwa i dodruku pieniądza, aby kilka dni później zwolnić banki z obowiązku posiadania rezerwy na poziomie 3.5 % (od 30 kwietnia 0.5%).  Zamiast przestać przeszkadzać przedsiębiorcom, a tym samym pomóc im w szybszym i skutecznym działaniu, bo kto ma czas na rodo, srodo czy wnioski do zus o odroczenie, wyjaśnienia do skarbówki?.

Kiedy jest czas na podejmowanie ważnych decyzji i podejmowanie radykalnych kroków, ludzie zastanawiają się, co jeszcze dostaną na garba.

Ok, ale co to oznacza dla NAS wszystkich?

Wszystko praktycznie stoi, w pierwszej kolejności dostała turystyka, hotelarstwo, restauratorzy. Linie lotnicze Boeing zanotowały spadki na poziomie 70%, dostają transport, logistyka i całe automotive. Bo kto teraz myśli o nowym aucie. Duzi gracze już zaczynają mówić o zamknięciach swoich zakładów (VW w Polsce), Bank HSBC – 35 tys. zwolnień na świecie, a to tylko jeden bank. Przerwanie łańcucha dostaw, będzie powodowało kolejne opóźnienia, niedobory w większości branż, które potrzebują przewieść coś z punktu A do punktu B.

W kolejce stoją nieruchomości i deweloperka, nie tak od razu, ale spadki mogą być srogie na przestrzeni kolejnych miesięcy, gdy ludzie zaczną mieć problem ze spłatą rat, a bankierzy zaczną upominać się o swoje. Najem krótkoterminowy dostaje pierwszy, gdy ludzie przestają podróżować po świecie, więc i zakup nowych mieszkań pod inwestycje będzie się zmniejszał.

Inflacja w Polsce sięga już w tej chwili 4.4% za luty, obniżając siłę nabywczą pieniądza trzymanego w skarpecie lub w banku. Wyniki za marzec dopiero przed nami, tak samo, jak za kwiecień czy maj. Dalej nie ogarniam, dlaczego większość tego nie ogarnia, więc w skrócie to tak jakby niewidzialna ręka z każdego zgromadzonego 1000 zabierała Ci potajemnie 44 zł.

Dramatyczny wzrost cen żywności 6.7% i kosztów utrzymania mieszkania 4.9% w odniesieniu do zeszłego roku – dane z lutego. Bezrobocie, które może sięgnąć nawet 20% do końca tego roku, nie są już tylko czarnym scenariuszem, ale obrazem jak będziemy obserwować w kolejnych miesiącach. Obawiam się, że nie tak szybko wrócimy do “normalnej” pracy, oszczędności i zapasy będą topniały, a wraz z nimi wzrośnie ogólne niezadowolenie społeczeństwa – brakuje nam tylko, żeby wyszli na ulicę.

Więc tak. Jesteśmy z ręką w nocniku – po szyję, a co niektórzy dopiero zwąchali, że gdzieś w okolicy jest chyba jakaś kupa. I nie ma co się czarować. Rząd ze swoją pomocą, martwi się raczej o zbliżające wybory niż o zdrowie i kondycję nas wszystkich. Prezydent, podpisując 6 marca 2 miliardy dla swojej propagandowej tuby, doskonale wiedział, że za chwilę te pieniądze, będą potrzebne w zupełnie innym miejscu. “Wodzu” schował się pod kołderką z kotami i czeka, aż wszystko minie, ministrowie latają jak poparzeni, bo skończyły się karteczki z wytycznymi i nie wiedzą co mówić.

Więc szanowna koleżanko i szanowny kolego – umiesz liczyć, licz na siebie i na wszystkich dookoła. Bo jedynym wyjściem w mojej opinii jest zacząć współpracować, dogadywać się i pomagać sobie nawzajem. Czas najwyższy stanąć do walki ramie w ramię, a nie dzielić się na Polskę X i Y. Zobacz co się dzieje, restauratorzy mimo kosmicznych kłopotów, gotują i wydają posiłki dla personelu szpitali i dla osób starszych, harcerze ogarniają zakupy seniorom, ludzie pomagają sobie ze zwierzakami i kto wie co jeszcze. Policja prosi złodziei o zaprzestanie aktów zbójnickich, a Ci współpracują.

Więc zrób k&%$a co do Ciebie należy, zostań w domu, wyłącz gadające pudełko, skup się na sobie i na najbliższych. Zacznij uczyć się nowych rzeczy, zdobądź nowe umiejętności, odkryj to, czego mogłeś o sobie wcześniej nie wiedzieć. Zacznij więcej ćwiczyć, zjedz makaron z ryżem, a nadmiar oddaj potrzebującym. Zadzwoń gdzie trzeba, zrób coś, czego do tej pory się obawiałeś. Wykorzystaj ten czas na to, aby ogarnąć to, na co nigdy nie starczyło czasu. Zrób sobie przerwę, poukładaj co trzeba i weź się ostro do roboty, bo jak sam widzisz, nie mamy już więcej czasu do stracenia.

A jeśli jesteś przedsiębiorcą, masz firmę, biznes, zatrudniasz ludzi lub nimi zarządzasz i czujesz, że to, co się dzieje może zaburzyć twoje dotychczasowe życie – czytaj dalej. Jeśli jesteś trenerem, coachem, doradcą, ekspertem lub to co robisz, może przydać się innym w ogarnięciu się z życiem, zdrowiem, relacjami, pracą, karierą biznesem – czytaj dalej.

Trener i Coach Biznesu Kamila Kusiak we współpracy z koszalińską firmą szkoleniową BMP, widząc potrzebę wsparcia mentalnego i eksperckiego, zebrała grono fachowców w swoich dziedzinach, gotowych dzielić się swoją wiedzą w celu wsparcia i ratowania sytuacji naszych przedsiębiorców i ich biznesów. Możesz liczyć na bezpłatne konsultację online w wybranym temacie, który uważasz, że może być kluczowy w twojej sytuacji. Na zaproszenie Kamili, dzielę się tam swoją wiedzą i doświadczeniem, jako coach i trener biznesu, więc jeśli jesteś ze Szczecina, Stargardu lub okolic, kontaktuj się proszę ze mną.

Od kilku miesięcy wraz z Pawłem Materką, pracujemy dla Was nad portalem www.akademia.rozwoju.pl gdzie jako trener, coach czy ekspert będziesz mógł umieścić informację o swoich warsztatach i szkoleniach – również tych w wersji online. Będziesz mieć również możliwość wrzucenia tam swojego szkolenia czy kursu online jego sprzedaży bez wychodzenia z domu. A jako użytkownik zyskasz możliwość znalezienia dla siebie odpowiedniego człowieka w temacie, który Cię interesuje. Skupiliśmy się na Rozwoju Osobistym, Zawodowym i Biznesowym. Jednak aby uruchomić portal jak najszybciej będziemy potrzebowali jeszcze przez chwilę twojej pomocy – o tym jeszcze w tym tygodniu.

Dla transportu i logistyki, przygotowane są szkolenia z eco – drivingu, które nauczą was zasad ekologicznej jazdy. To przełoży się na oszczędności 20% na paliwie i 40% na materiałach eksploatacyjnych, co w dniu dzisiejszym może okazać się jedną z najlepszych decyzji. Szkolenia dofinansowane są w 100% ze środków unijnych, więc zapłacisz za to całe 0 zł. Złap kalkulator i policz, jak bardzo Ci się to opłaca. Klik

Osobiście nie zapomniałem też o mojej Akademii Mindset – wszystkie stacjonarne szkolenia przepadły jak kamień w wodę, jednak trwają pracę, aby przełożyć je na online w najwygodniejszej dla Ciebie formie. Akademia doczekała się swojej strony www, gdzie w miarę możliwości publikuje wpisy w konwencji problem – rozwiązanie, na dziś masz tam tematy takie jak zdrowie i czas, z nowymi tematami czekam na pomysły od Ciebie.

Pozostaje też moja strona i social media, wpadaj do mnie na codzienną rolkę na fb czy na insta. Jeśli nie znamy się jeszcze na LinkedIn, to zapraszam. Podrzucam tam co chwilę nowe narzędzia i ciekawostki, przydatne książki i trochę humoru.

Pamiętaj też, że Akademia ma swój Program Partnerski, który pozwala Ci zarabiać na wsparciu mnie w dotarciu do osób, które mogą potrzebować mojej pomocy jako trenera i coacha. Siedzisz w domu, przejrzyj kontakty i działaj.

Dodatkowo do dnia moich urodzin tj. 27 maja – ogłaszam stały rabat w wysokości 27% na wszystkie moje konsultacje, treningi i wsparcie. W dzień urodzin, koniec rabatów i czeka podwyżka.
I nie byłbym sobą, gdybym nie zrobił czegoś za darmo* – więc, jako człowiek, który uwielbia dobrze zjeść i wypić pyszną kawę, ubolewam nad tym, że wszystko jest zamknięte. Więc jak tylko uruchomią gastro – dam Ci się zaprosić na kawę i ciastko – 60 min konsultacji, obiad i piwo – 90 min konsultacji. Max – 3 razy w tygodniu.

*Jeśli nie masz kasy na normalne konsultacje – spotkamy się inaczej, stawiasz kawę lub obiad, a w zamian dostajesz ode mnie tyle, ile uda nam się zapakować w wyznaczonym czasie. Wspieramy Twoją ulubioną knajpkę, a fv wliczysz sobie w koszta.
I Tyle.

A na koniec.
Mam na imię Piotrek – miło mi Cię poznać. Dzięki za przeczytanie tego wpisu.
Pamiętaj o Z.U.S – Zalajkuj – Udostępnij – Skomentuj!

Zdrowia i spokoju,

P.

 

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *